Książka,którą ci polecam….


Dominika Teper III LO

Todd Burpo, Lynn Vincent : ” Niebo istnieje…naprawdę!” to światowy bestseller, historia w pełni oparta na autentycznych wydarzeniach.Niespełna czteroletni Colton oznajmił rodzicom, że opuścił swoje ciało podczas zabiegu, wiarygodnie opisując, co jego rodzice robili, gdy on leżał na stole operacyjnym. Opowiadał o wizycie w niebie i przekazywał historie ludzi, z którymi spotkał się w zaświatach, a których nigdy wcześniej nie widział. Wspominał nawet o zdarzeniach mających miejsce jeszcze przed jego narodzinami. Zaskoczył swoich rodziców opisami i mało znanymi szczegółami o niebie, dokładnie pasującymi do tego, co podaje Biblia, a przecież nie mógł ich stamtąd znać, bo jeszcze nie umiał czytać.Z rozbrajającą niewinnością i typową dla dziecka prostolinijnością Colton opowiadał o spotkaniach z członkami rodziny, którzy już dawno odeszli z tego świata. Opisywał Jezusa i anioły, twierdził, że Bóg jest „bardzo, bardzo duży” i naprawdę nas kocha. „Niebo istnieje…naprawdę!” to utwór, który obala wszelkie stereotypy związane z wiarą. Bóg ukazany jest jako opiekun każdego człowieka, który w chwilach trudnych może na Niego zawsze liczyć. Wzruszająca opowieść, która potwierdza, że miłość nie liczy lat!

Melissa Senate: „Szczęśliwa przystań” to powieść obyczajowa, przyjemna do czytania, łatwa do zrozumienia. Polecam ją wszystkim kobietom.
Rebecca, tuż przed śmiercią swojego ojca, dowiaduje się, iż dopuścił się on zdrady i ma siostrę: owoc jego romansu. Po tym, jak umiera jej ojciec, życie kobiety odwraca się do góry nogami. Nie jest w stanie dalej żyć w związku z Michaelem, ani pracować w firmie prawniczej. Postanawia odnaleźć swoją siostrę i nareszcie ją poznać. Rebecca dowiaduje się, że nieznana dotąd siostra organizuje wycieczki dla singli, którzy szukają miłości. Bez wahania wyrusza do nadmorskiego miasteczka, w którym spotka ją wiele niespodzianek i być może – prawdziwa miłość..

„ANIOŁ STRÓŻ” to kolejna niezwykła powieść Nicholasa Sparksa. Julie mając 25 lat zostaje wdową. Nie może sobie poradzić po stracie ukochanego. Po pewnym czasie otrzymuje od niego list oraz paczkę, w której znajduje się pies rasy dog niemiecki. Kobieta nadaje mu imię Śpiewak. Mijają 4 lata. Julie zaczyna w końcu normalne życie. O jej względy zabiega tajemniczy i przystojny Richard, którego jednak pies nie akceptuje. Wielką sympatią darzy natomiast przyjaciela jej zmarłego męża – Mike’a. W zachowaniu jednego z mężczyzn, Julie odkrywa coś niepokojącego i daje mu kosza. Od tej chwili jej życie zamienia się w istny koszmar. Kto jest tytułowym ” Aniołem Stróżem”? Tego nie zdradzę, gdyż całe piękno tej książki trzeba odkryć samemu, krok po kroku. Od siebie mogę dodać, że Nicholas Sparks po raz kolejny doprowadził mnie do płaczu (szczególnie na końcu utworu). Polecam każdemu jego książki.
„Anioł Stróż” to utwór o prawdziwej miłości (zarówno tej do człowieka jak i do psa). Czytanie tej książki jest czystą przyjemnością, zapomina się o szarej codzienności, odpływa się w nieznane, tak jakby czytelnik był jednym z głównych bohaterów. Po przeczytaniu tej książki nic już nie jest takie samo!
„Anioł Stróż” dostępny w szkolnej bibliotece. Zachęcam do lektury. Nie będziecie żałować! 🙂

Dorota Fitas

,,Bohaterowie są zmęczeni” to nowa książka Marii Nurowskiej.
Opowieść oparta jest na faktach – jej bohaterowie to Leon i Ludwik Niemczyk. Słynny aktor i legendarny żołnierz AK – kurier podziemia.
Ich losy ukazane na tle skomplikowanych czasów są niczym fascynujący film. Obydwaj bracia w czasie II wojny światowej należeli do podziemnych struktur i walczyli o wolność ojczyzny. Po wojnie Ludwik z narażeniem życia organizował ucieczki przez zieloną granicę. Podczas jednej z nich na zachód postanowił uciec Leon. Jednak podczas próby przekroczenia granicy bracia zostali aresztowani. Po krótkim pobycie w więzieniu Leon wyszedł na wolność, rozpoczął aktorską karierę i w ciągu niemal półwiecza zagrał w 550 filmach m.in. w nominowanym do Oscara „Nożu w wodzie” Romana Polańskiego.
Ludwik przeżył sześcioletnią gehennę w lochach UB, a po wyjściu z nich podjął rozpaczliwą próbę ucieczki i wraz z żoną przedostał się do Niemiec ,
a następnie do Kanady, gdzie dożył sędziwego wieku. Bracia po raz ostatni widzieli się podczas nieudanej próby ucieczki. Do końca życia każdy z nich zastanawiał się, kto zdradził. I czy zdrajcą nie był brat. Nigdy tych podejrzeń nie zweryfikowali. Nigdy nie stanęli twarzą w twarz…
Książka trzymająca w napięciu, momentami wstrząsająca i wzruszająca, godna polecenia prawdziwa historia, która zapiera dech w piersi.

Angelika Maślanka, klasa II TI

„Hopeless” autorstwa Collen Hover, dla wielu osób może się wydawać, że to kolejna banalna opowiastka miłosna. Na początku nawet sama tak stwierdziłam. Jednak miałam ochotę przeczytać właśnie coś tego typu. Bardzo się pomyliłam, ponieważ ta książka chowała wiele niespodzianek. Collen Hoover znacznie wyszła po za schemat „typowej” historii miłosnej.
Główną bohaterką jest Sky, adoptowana, nastoletnia dziewczyna, która nie miała ,,dostępu” do świata: nie chodziła do szkoły, nie miała telefonu ani Internetu. Jej „przyszywana” mama uczyła ją w domu, bała się wypuścić nastolatkę do „codziennego motłochu”. Sky miała przyjaciółkę o imieniu Six, która mieszkała tuż obok niej. Dziewczyny spędzały ze sobą większość czasu. Sky pragnęła chodzić do publicznego liceum, myślała, że to coś wspaniałego poznawać nowych ludzi, uczyć się razem z rówieśnikami. W rezultacie, kiedy jej mama w końcu zgodziła się na tę prośbę, wcale nie było tak dobrze jak się zapowiadało. Six wyjechała niestety na wymianę zagraniczną do Europy i Sky poszła tam sama. Nawet nie zdawała sobie sprawy jak ludzie potrafią być okrutni. Osądzają człowieka nie znając, pragną go tylko wykorzystać dla własnych korzyści. Tylko nieliczni chcą poznać prawdę, bezinteresownie się zaprzyjaźnić i pomóc w razie potrzeby. W dalszej części powieści poznajemy Deana Holdera, który wywraca świat Sky do góry nogami. Pojawiają się nieoczekiwane zwroty akcji oraz sytuacje, które skłaniają do refleksji. Pokazują do czego człowiek może być zdolny w skrajnych sytuacjach, jak nisko można upaść i stracić nadzieję oraz chęć do życia. Jednak pojawiają się w naszym życiu takie osoby oraz momenty, które zmuszają nas, aby się podnieść, odbić od dna i iść naprzód.
„Hopeless” niesie za sobą przesłanie, aby nigdy się nie poddawać, iść przez życie z podniesioną głową, nie zwracać uwagi na ludzi, którzy chcą nam tylko zaszkodzić i nic nie wnoszą do naszego życia. Najważniejsze jest to, że prawdziwa miłość może pokonać wszystko. Człowiek powinien zawsze doszukiwać się prawdy i dążyć do osiągnięcia szczęścia.
Według mnie to powieść godna polecenia każdemu, kto lubi literaturę. Właśnie dla takich książek zarywa się noce                                        

Dominika Baran II TI

DARK NIGHT: A TRUE BATMAN STORY” jest to pierwsza w historii wydawnictwa DC opowieść rysunkowa z Batmanem na okładce, która została wydana przez markę wydawniczą Vertigo. To nietypowy komiks, ponieważ tytuł, jak i okładka może zmylić potencjalnego czytelnika – tak naprawdę jest to historia, której scenarzystą, jak i głównym bohaterem jest Paul Dini. Znany i ceniony wśród miłośników komiksów producent, scenarzysta filmów animowanych oraz gier zdecydował się przedstawić swoją historię w trochę odmienny sposób niż robi to zdecydowana większość osób, która wydaje swoje biografie w formie książki. W swojej pracy dzieli się z czytelnikiem swoimi osobistymi, pełnymi dramatyzmu przeżyciami, co jak sam wielokrotnie powtarzał, nie było dla niego łatwe.
Historia rozpoczyna się wydarzeniem z 1993 roku, kiedy wracając wieczorem do swojego domu. Dini został napadnięty i brutalnie pobity przez dwóch zbirów, w wyniku czego doznał m.in. poważnego pęknięcia kości wokół lewego oka, co wymagało bardzo trudnej i skomplikowanej operacji. To zdarzenie ogromnie wpłynęło na dalsze życie osobiste oraz karierę pracownika Worner Bros Animation. Rolę narratora pełni sam autor komiksu, który przeprowadza czytelnika przez kolejne etapy swojego życia, skupiając się w szczególności na wydarzeniach przed i zaraz po napaści oraz jego pobycie w szpitalu. Zostaje nam przedstawiony młody Paul, który żyje w świecie swojej wyobraźni, odcięty i nierozumiany przez rówieśników, zafascynowany kreskówkami i komiksem. Wraz z kolejnymi etapami historii dowiadujemy się o jego wizytach u psychologa, poznajemy pierwszą miłość, jego miejsce pracy. W jego historii nie da się ominąć problemów z alkoholem, czy dającym o sobie znać ciągłym poczuciu samotności. Leżąc na szpitalnym łóżku Dini przeżywa kryzys. Dochodzi do wniosku, że nie ma sensu dłużej pisać o przygodach zamaskowanych bohaterów, którzy zawsze przychodzą z pomocą, ponieważ jego historia pokazała mu, że tacy ludzie w realnym życiu nie istnieją. Dla lepszego zobrazowania, co się aktualnie dzieje w głowie głównego bohatera, zaczynają mu towarzyszyć różne postacie ze świata Mrocznego Rycerza, które w pewien sposób pełnią rolę chóru greckiego w teatrze. Po przeciwnych stronach stają Batman i Jokerem, gdzie ten pierwszy zachęca Diniego do podjęcia konkretnych działań, zaś ten drugi namawia do zamknięcia się w czterech ścianach i pogrążeniu w depresji.
Pomijając poruszającą historię opisaną w komiksie, na szczególną uwagę zasługują ilustracje Eduardo Risso. Artysta wielokrotnie zmienia styl rysunku dostosowując się do go do konkretnego miejsca oraz okresu, w którym akurat spotykamy głównego bohatera. Bez dwóch zdań jest to prawdziwa, pod względem szaty graficznej, uczta, zwłaszcza dla fanów Argentyńczyka. „DARK NIGHT: A TRUE BATMAN STORY” to długo wyczekiwana pozycja, która z jednej strony skierowana jest raczej do zagorzałych fanów Paula Diniego, zaś z drugiej strony określić można ją jako uniwersalną i przeznaczoną dla każdego odbiorcy. Moją ocenę w znacznym stopniu podwyższają dokonania Eduardo Risso, chociażby dla którego tylko warto sięgnąć po tę powieść graficzną. Lekko zaniżają natomiast fragmenty, gdzie opowieść nieco się dłuży, żeby nie powiedzieć staje się ,,nudnawa” na skutek powtarzalności. Umieszczenie na okładce znaczka Vertigo jest jak najbardziej logicznym posunięciem i wynika z faktu, iż opowieść ta skierowana jest do dorosłego odbiorcy, chociażby ze względu na brutalność kilku scen. Po za tym nie ma tutaj tego typu akcji i sposobu pisania scenariusza, co w tytułach należących do głównej linii DC Comics.
Komiks niesie ze sobą przesłanie do osób, które tak jak sam autor doświadczyli w życiu jakichś przykrych wydarzeń i zadają sobie pytanie: czy chcę dalej żyć jako przerażona ofiara rozpamiętująca tragiczne wydarzenia? Czy może chcę wziąć się w garść, wstać z kolan i stać się bohaterem własnego życia? Polecam tę książkę każdemu, kto chce udzielić odpowiedzi na powyższe pytania.

 Luiza Socha II LO

Jeżeli jesteś miłośnikiem literatury historycznej, to koniecznie musisz przeczytać książkę pt. „Łączniczki. Wspomnienia z Powstania Warszawskiego” Wiktora Krajewskiego i Marii Fredro-Bonieckiej.
Powstanie Warszawskie jest bardzo ważnym wydarzeniem w dziejach naszego narodu. Dla mnie powstanie było momentem okazania Honoru i Odwagi, świadectwem tego, że nie ilość ani jakość broni, lecz czysta odwaga i miłość do ojczyzny jest silniejsza od strachu oraz pragnienie bycia wolnym.
Książka pt. „Łączniczki. Wspomnienia z Powstania Warszawskiego” jest niezwykłą książką. Ukazuje portrety dziewięciu kobiet, które dołączyły do działań zbrojnych. Wszystkie to Warszawianki, panienki z dobrych domów, uczennice dobrych szkół, patriotki zaangażowane w konspirację AK i Szarych Szeregów. Są córkami profesorów, lekarzy, przedsiębiorców. Właśnie zaczynała ich młodość. Każda z kobiet opowiada o powstaniu ze swojej perspektywy. Jedną z występujących postaci jest babcia jednego z autorów, Wiktora Krajewskiego. Wśród bohaterek książki są: Balbina Szymańska-Ignaczewska, Jolanta Mirosława Zawadzka-Kolczyńska, Wanda Traczyk-Stawska, Bronisława Romanowska-Mazur, Barbara Wilczyńska-Sekulska, Teresa Kuklińska-Tyrajska, Krystyna Królikiewicz-Harasimowicz, Maria Stypułkowska-Chojecka, Zofia Słojkowska-Krajewska.
Książka ilustrowana jest archiwalnymi fotografiami z archiwum rodzinnych. Czas powstania je ukształtował i teraz, po ponad 70 latach, wciąż żyją wydarzeniami z sierpnia 1944 roku.
„Po straszliwej okupacji powstanie było dla nas momentem, kiedy poczuliśmy się wolnymi ludźmi. Ci, którzy nigdy nie utracili poczucia wolności, nie zdają sobie sprawy, jaką ma ono wartość. Trzeba młodym przekazywać, że człowiek bardziej niż jedzenia i warunków materialnych potrzebuje wolności”.
Jest to jeden z moich ulubionych cytatów, pochodzących z tej książki. Ukazuje on, jak istotną rzeczą jest wolość, i aby jej nie utracić, trzeba ją stale pielęgnować.
Książka opowiada o żywej historii, o tak okropnych wydarzeniach, które miały miejsce tak niedawno. Ta książka jest czymś, co poruszy i przemówi do każdego czytelnika. „Łączniczki. Wspomnienia z Powstania Warszawskiego” autorstwa Wiktora Krajewskiego i Marii Fredro-Bonieckiej to książka, którą mogę polecić wszystkim. Wpływa na wyobraźnię oraz ukazuje obraz patriotycznego środowiska walczącej młodzieży tego okresu. Czytając ją możemy poczuć się jak w tamtych czasach. Sądzę, że to pozycja obowiązkowa dla wszystkich czytelników.

Dawid Milcarz II TL

Myślę, że „Wiedźmina” Andrzeja Sapkowskiego nikomu przedstawiać nie trzeba. Jest to niewątpliwie najpopularniejsza polska postać literatury fantasy, jeżeli nie literatury w ogóle. Na jej podstawie nakręcono film, stworzono nawet grę komputerową. O czym jest ta powieść? Poniżej przybliżę fabułę, by zachęcić innych do przeczytania utworu Sapkowskiego.
Do Wyzimy, stolicy Temerii, przybywa tajemniczy jeździec z Rivii. W przydrożnej karczmie zaczepia go banda oprychów. Riv zabija ich, następnie rzuca zaklęcie i przejmuje kontrolę nad umysłem jednego ze strażników, którzy chcieli go aresztować. Zostaje zaprowadzony przez strażników do grododzierżcy Wyzimy, Velerada. Wyjaśnia mu, że jest wiedźminem Geraltem z Rivii i przybył tu dowiedziawszy się o ogłoszeniu króla Temerii, Foltesta który obiecuje nagrodę za zdjęcie czaru z jego córki zamienionej w strzygę. Velerad wyjaśnia Geraltowi, że w młodości król Foltest miał romans z własną siostrą, Addą. Z tego związku narodziła się dziewczynka. Adda umarła przy porodzie, a jej córeczka wkrótce potem i obie zostały pochowane w królewskim grobowcu. Po siedmiu latach wyszła stamtąd strzyga, która zaczęła zabijać ludzi. Wychodzi z krypty podczas pełni księżyca i jest wyjątkowo niebezpieczna. Strzyga morduje mieszkańców Wyzimy już od sześciu lat. Próby zabicia strzygi nie powiodły się. Według pewnego czarodzieja ze strzygi można zdjąć klątwę, należy jedynie przeżyć w grobowcu królowej Addy jedną noc i wyjść z niego po trzecim pianiu koguta. Czarodziej zginął próbując tego dokonać, lecz król uwierzył, iż strzygę można odczarować i nie pozwala jej zabić.
Jak potoczyły się losy Geralta i co stało się ze strzygą dowiecie się po przeczytaniu książki , którą polecam na zimowe wieczory.

Michał Stępień II TL

„Kamienie na szaniec” A. Kamińskiego
,,Kamienie na szaniec” to powieść o wielkim patriotyzmie młodych ludzi, którzy chwycili za broń i walczyli za ojczyznę. Utwór powstał na podstawie pamiętnika jednego z głównych bohaterów – Zośki (Tadeusza Zawadzkiego). Jednak najważniejsze jest to, że napisał ją człowiek, znający bezpośrednio wydarzenia i osoby, które w niej umieścił. Narrator, którym jest autor, mówi o nich z pewną nutką życzliwości, szacunku i podziwu. Jest to jedno z dzieł, które zapewne podniosło na duchu pierwszych jej czytelników, ponieważ zostało wydane jeszcze w czasach wojny. Prawdopodobnie długo na nie czekali. Akcja tej książki obejmuje okres od czerwca 1939 roku do sierpnia 1943 roku i rozgrywa się w Warszawie.
Pisarz ukazuje nam heroiczną walkę o przetrwanie młodych Polaków w wyjątkowo niebezpiecznych czasach wojny i okupacji niemieckiej. Niektóre zdarzenia przedstawione w książce wydają się niemożliwe do zniesienia dla człowieka w ich wieku. Bohaterowie żyją w warunkach wielkiego ubóstwa, wśród gruzów zrujnowanego przez nieustanne bombardowania miasta, w ciągłym strachu o to, co przyniesie kolejny dzień. Są niezwykle odważni i waleczni, w czasie akcji cechuje ich świetna organizacja, umiejętność trafnej oceny sytuacji oraz zdolność podjęcia decyzji w najbardziej skrajnych warunkach. Należy podkreślić fakt, że książkowe postaci ani na chwilę nie zapominają o młodzieńczych ideałach i własnych pragnieniach. Oczywiście są świadomi powagi sytuacji, w której się znaleźli, jednak starają się możliwie jak najdalej odsunąć od siebie myśl o nieustannie grożącym niebezpieczeństwie. Finał książki nie przynosi szczęśliwego rozwiązania. Niemal wszyscy bohaterowie utworu Aleksandra Kamińskiego muszą zapłacić najwyższą cenę za wierność, lojalność i wiarę w sens walki z okupantem
„Kamienie na szaniec” to wzruszająca opowieść o wspaniałych ideałach braterstwa, poświęcenia i służby w obronie własnego kraju. Ukazuje postawy kilku młodzieńców, którzy nie poddają się w obliczu wojny i podejmują aktywną, bardzo trudną walkę z nieprzyjacielem. Aleksander Kamiński, autor powieści powiedział o swojej książce, że jest to: „Opowieść o wspaniałych ideałach braterstwa i służby, o ludziach, którzy potrafią pięknie umierać i pięknie żyć.” Ten cytat jest ostatecznym potwierdzeniem tego, iż jest to wspaniała książka, godna poświęcenia jej uwagi i naprawdę warta polecenia.

Dominika Teper III LO

,,To, co bezcenne” jest najnowszą powieścią Pierwszej Damy Literatury Obyczajowej, Danielle Steel, autorki 132 książek wydanych w 69 krajach!
Autorka przedstawia historię Veroniqui Parker, która poświęcając się dla męża, zrezygnowała ze swojej życiowej pasji, jakim jest malarstwo. Dowiedziawszy się o jego zdradzie, poświęciła się wychowaniu trzech córek. Kiedy Paul umiera, zostawia im tajemniczy spadek. Veronique wyrusza w podróż do Europy, zupełnie się nie spodziewając, co ją czeka i dokąd tak naprawdę trafi. Są podarunki, które przynoszą radość, ale są też takie, które mogą dać szczęście.. Nawet gdy nic go nie zapowiada..
W moim mniemaniu książka jest napisana w nienagannym stylu, momentami można się wzruszyć, a nawet uśmiechnąć. Danielle Steel w tym dziele uwydatnia, co tak naprawdę liczy się w życiu; mianowicie miłość i wsparcie bliskich, a nie tylko dobra materialne, na którym dzisiejszy świat się skupia. Ludzie zapominają w tym ciągłym zgiełku o innych ludziach, myślą tylko o swoich potrzebach, ale czy o to właśnie w tym wszystkim chodzi?
Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, polecam tą książkę szczególnie dla tych ” zabieganych”, którzy nie mają czasu na pewne przemyślenia. Może ta książka przypomni im, że uśmiech drugiego człowieka jest o wiele ważniejszy, niż sterta prezentów pod choinką….

,,Chata” to wybitne dzieło WM. Paula Younge’a. Jest piękną historią, w chwili kiedy Bóg odwiedza człowieka, gdy ten znajduje się na skraju rozpaczy i tkwi w niezmiernym smutku. Powieść jest swego rodzaju doskonałą formą modlitwy, na którą nie potrafimy czasami znaleźć słów. Nie jest to książka skupiająca się wyłącznie na aspekcie religijnym, ale także o codziennym życiu ludzi, którzy pragną odnaleźć sens istnienia, chcą być spełnieni i wolni od trosk. Bóg w dziele Younge’a, jest przedstawiony jako nasz życiowy przewodnik, który wskazuje nam dobre ścieżki, a niekiedy przypomina, jakie błędy popełniamy i co jest ich istotą.
Książkę czyta się jednym tchem, nie jest trudna do interpretacji, zawiera wiele refleksji życiowych i wskazówek, jak należy zbliżyć się do dobra, a odgonić czyhające zło, które tak naprawdę drzemie w każdym człowieku.

Estera Kołodziej II LO

John Michael Green „Gwiazd naszych wina” – to historia szesnastoletniej Hazel,która cierpi na nieuleczalną formę raka tarczycy, z przerzutami do płuc, które sprawiają, że dziewczyna nie może samodzielnie oddychać. Za sprawą cudów medycyny udaje się przedłużyć jej życie, jednak wszyscy doskonale wiedzą, że dzień jej śmierci nieuchronnie się zbliża. Kolejnym bohaterem jest Augustus, który stoczył już swoją walkę z rakiem tkanki kostnej, który przypłacił amputacją nogi. Jego choroba jest uleczalna, lecz prawdopodobieństwo, że już nigdy nie powróci, jest bardzo małe. Augustus pamiętając jednak trudne chwile, jakie przeszedł, towarzyszy koledze na spotkaniach grupy wsparcia dla osób zmagających się z rakiem. Właśnie tam poznaje Hazel. Między tą dwójką rodzi się wspaniałe uczucie. I spędzają każdą chwilę razem, starają się żyć normalnie, nie myśląc o tym, co ich czeka. Razem tworzą bardzo specyficzną parę, która próbuje znaleźć swoje miejsce na ziemi. I, jak to zwykle bywa z miłością nastolatków, miewają oni lepsze i gorsze chwile. Śmieją się, płaczą, kłócą i kochają. Rodzice chorych dzieci doświadczają wyjątkowego cierpienia, jednocześnie muszą być silni i za siebie, i za dorastające dzieci. W obliczu zbliżającej się tragedii muszą być dla nich ostoją i wsparciem. Cieszą się, że ich dzieci znalazły kogoś, dla kogo warto żyć.
Ta książka przeznaczona jest dla osób młodych, jest idealnym odzwierciedleniem dzisiejszej miłości nastolatków. Można uznać, że jest ukazaniem prawdziwej walki z ciężkimi chorobami. Ta książka potrafi wzruszyć i poruszyć, dlatego warto po nią sięgnąć.

Weronika Urban II TI

Nicholas Sparks „Ostatnia piosenka”
Niedawno całkiem przypadkiem wpadła w moje ręce powieść Nicholasa Sparksa „Ostatnia piosenka”. Nie miałam wcześniej nigdy styczności z twórczością tego autora. Bałam się, że najnowszy bestseller „Ostatnia piosenka”, nie przypadnie mi do gustu. Z opisu nie wynikało nic konkretnego. Z pozoru banalny, normalny romansik, dlatego nie wiedziałam, co mnie czeka. Zostałam zaskoczona bardzo miło i pozytywnie. Wszystkie moje obawy pękły jak bańka mydlana, kiedy po kilku rozdziałach doszłam do wniosku, że wprost nie mogę się oderwać od tej lektury. Wszystko w książce wydaje się na początku być mocno oczywiste, ale z każdą kartką jest inaczej. Na każdym kroku napotykałam wiele tajemnic i niejasności, które podsycały moje zainteresowanie.

Poznajemy tu główną bohaterkę, którą jest siedemnastoletnia Ronnie Miller. Przed trzema laty jej świat runął jak domek z kart. Powodem był jej ojciec, Steve, utalentowany pianista. Porzucił on swoją karierę, rezygniąc z posady nauczyciela w Nowym Jorku i wrócił do miasteczka Wrightsville Beach w Północnej Krolinie. Jego ucieczka oznaczała również definitywny koniec małżeństwa Millerów. Choć upłyneły już trzy lata od tamtych zdarzeń, Ronnie wciąż odczuwa wielki żal i dalej nie chce utrzymywać jakichkolwiek kontaktów ze swoim ojcem, czego dowodem są choćby stosy nieprzeczytanych listów. Sytuacja zmienia się nieoczekiwanie, kiedy na kilka miesięcy przed jej osiemnatymi urodzinami matka wysłała Ronnie wraz z młodszym bratem Johanem na całe lato do Wilmington. Początki są bardzo trudne. Wychowana w Nowym Jorku, przesiąknięta jego tętniącym życiem i przyzwyczajona do towarzystwa rozrywkowych przyjaciół. Uważa, że czeka ją najbardziej nudne lato w życiu. Dalsze wątki pokazują, jak bardzo się myli… Sparks opisuje wiele interesujących wątków: pierwszą słodką miłóść Ronnie i Willa Blakelela, siatkarza, który odwzajemnia jej uczucia. Dziesięcioletni Jonah, pełen sympatii, dodaje powieści poczucia humoru. Śmiertelna choroba ojca, która przyczynia się do znaczącej przemiany naszej bohaterki z wiecznie niezadowolonej siedemnastolatki we wrażliwą i dojrzałą nastolatkę. To wszystko przedstawione jest w sposób ciepły.

Niejednokrotnie mocno wzruszyłam się podczas czytania tej książki. Przeżywałam każdy moment z życia bohaterów. Towarzyszy jej głębokie przesłanie. Powieść Sparksa czyta się jednym tchem, warto polecić ją każdemu, szczególnie dorosłemu czytelnikowi, który posiada dorastające już dzieci. „Ostatnia piosenka” to szansa, by lepiej zrozumieć typowego nastolatka. Śmiało mogę napisać, że dawno nie czytałam tak dobrze napisanej powieści. Dzięki niej już teraz wiem, że Nicholas Sparks potrafi uzależnić człowieka od swoich książek i potrafi wzruszyć.

Dominika Teper III LO

„Zagubione niebo” Katarzyny Grocholi to niezwykły zbiór opowiadań dla wszystkich; młodych jak i starszych. Poruszają tematy miłości i przyjaźni, samotności i odrzucenia, wiary i nadziei oraz akceptacji swojego wnętrza i odnajdywanie sensu życia. Niebo zagubione to przenośnia o swoistym charakterze, a zrozumie ją tylko ten, co przeczyta tą książkę. Każde opowiadanie chwyta za serce, porusza duszę, utkwi w pamięci i rozkołysze zmysły. Moim ulubionym jest „Zdążyć przed pierwszą gwiazdką”, przy którym rozpłakałam się na dobre. To opowiadanie zburzyło mój cały stereotyp dotyczący Świąt Bożego Narodzenia. Ta książka zniszczyła mnie doszczętnie – w dosłownym znaczeniu. Polecam ją ludziom, którzy czasami nie wiedzą dokąd idą, potrafią się nie odnaleźć w realnej rzeczywistości, miewają chwilę zwątpienia, a więc polecam ją wszystkim, bo przecież każdy z nas ma takie momenty, kiedy chciałby choć przez moment pobyć sam. Zachęcam do czytania!

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *